Czytasz odpowiedzi wyszukane dla frazy: Bilans 2 wojny światowej





Temat: Bilans wojny na Dalekim Wschodzie


Poszukuje bilansu II wojny światowej na Dalekim Wschodzie. Chodzi m.in. o
początkową liczebność armii japońskiej i amerykańskiej, jak i straty
poniesione na skutek działań wojennych.


Spróbuj: II wojna światow i jej następstwa, pod red. Antoniego Czubińskiego.
niestety nie pamiętam roku i miejsca wydania ale to było około 1995. Dotyczy
Wschodu jak i Europy.
Pozdrawiam

Wyświetl więcej postów





Temat: Premier Beniamin Netanjahu nie przyjedzie na ob...
Radzilabym poczytac bilans II wojny swiatowej bo widze wplyw mediow
a nie historyczna prawde. Najwieksze straty w czasie II wojny
swiatowej poniosla Rosja - okolo 20 milionow ludzi. Polska stracila
co najmniej 5 milionow ludzi w tym (mniej wiecej) polowa to
obywatele polscy narodowosci zydowskiej- to dane historykow. Wedlug
demografow moglo to byc od 6 do 8 milionow ludzi. Z czego co
najmniej polowa to Polacy.
W czasie II wojny swiatowej zginelo ogolem okolo 15 milionow
katolikow. Europejczycy ogolem w tym sami Niemcy poniesli najwieksze
straty w ludziach. Wojna rozpoczela sie i poczatkowo miala na celu
zagarniecie Polski i nic poza tym. To co rozpetalo sie pozniej
rozpetalo sie na skutek rosnacej szajby Hitlera i jego przekonaniu o
wyzszosci narodu Niemieckiego nad reszta swiata. Pierwszymi
wiezniami obozow koncentracyjnych byli wylacznie POLACY!
Eksterminacja narodu zydowskiego zaczela sie znacznie pozniej.
Wiec radzilabym lekture podrecznikow do historii a nie lekture gazet
bo niedlugo zaczniesz mowic jak zachodnie media o "Polskich obozach
zaglady".
Wyświetl więcej postów





Temat: Bilans wojny na Dalekim Wschodzie
Poszukuje bilansu II wojny światowej na Dalekim Wschodzie. Chodzi m.in. o
początkową liczebność armii japońskiej i amerykańskiej, jak i straty
poniesione na skutek działań wojennych.

Z góry dziękuję,
Michał

Wyświetl więcej postów



Temat: holocaust i Oswiecim


GeRhArD <gerh@w.plwrote in message



Jerzy Pankiewicz <pankiew@sun1000.pwr.wroc.plnapisał(a) w artykule
<7i30up$ms@sun1000.pwr.wroc.pl...
| In pl.sci.historia Mysza <do@zetobi.com.plwrote:
| : Zgoda. W takim razie na dzien dobry co sadzisz o podawanych od kilku
lat
| : (m.in. na konferencjach w ktorych uczestniczyl prof. Madajczyk)
szacunkach
| : dotyczacyh znacznie mniejszej ilosci ofiar obozow koncentracyjnych, w
tym
| : Oswiecimia, oraz roli, jaka w stworzeniu mitu o gigantycznej fabryce
smierci
| : (miliony zabitych) odegrali Rosjanie.

  Ilosc ofiar obozu nie miala podstawy ideologicznej - chodzilo tutaj po
prostu o brak danych z obozow transportowych , zupelnie sprzeczne zeznania
wiezniow - liczby dochodzily nawet do 4-5 mln - nie bylo po prostu danych
o
ilosci przywozonych transportow - wiezniowie podajacy liczby nie mieli
konkretnego o tym pojecia, zwlaszcze ze duzo z nich nie widziala w ogole
wnetrz krematoriwo, anie nie miala mozliwosci przeliczenia ludzi
przybywajacych w transportach...
  To sam dotyczylo wiezniow Sonderkommando, nie bylo takiego, ktory
przezylby caly okres gazowania, nie wspominam o przypadkach pojedynczyc,
jednak ich dane rowniez sa nikompletne...
  Dlatego podawano liczby wysokie, poniewaz mniej wiecej takie byly
podawane pzez swiadkow...
 Dopiero w latach 80/90 udalo sie docierac powoli do list transportowych z
obozow, gett i tak dalej, do dokumentow kolejowych i innych tego typu
przekazow i liczba ofiar zostala zmniejszoneradykalnie - ok 1,5 mln
osob...


Nie wiem czy wiesz, ale prof. Madajczyk oglosil na jednej z konferencji, ze
calkowita liczba ofiar Oswiecimia nie przekroczy zapewne miliona, zas dane
do weryfikacji liczby zgladzonych opierano nie tylko na odnalezionych w
Rosji kartotekach wiezniow. W przypadku transportow z Wegier i bodajze Czech
tamtym stronom udalo sie ustalic w miare pelne dane o wywiezionych, ktore
nastepnie porownywano z materialem dokumentacyjnym zebranym w Os. Co
ciekawsze jednym z podstawowych zrodel dzieki ktoremu mozna bylo
zweryfikowac dane o masowosci zaglady ludzi byly dane o piecach
krematoryjnych, a wlasciwie ich informacje techniczne i ich instrukcje
obslugi odkryte gdzie w niemieckich archiwach. Krupp (chyba to on) przy
dostarczaniu i montazu piecow podal bardzo dokladna specyfikacje ile piece
moga przrobic i jak dlugo bezpiecznie moga byc uzytkowane. Dokladna
instrukcja zawierala takze info o ich max przepustowosci. To te dane x czas
ich pracy x liczba krematoriow x dane o innych sposobach niszczenia cial
ofiar represji pozwolily zdaniem m.in. prof. Madajczyka i dr. Pipera
zweryfikowac nasze dane nie tylko na tema Os. ale i na temat Majdanka,
Stuthoffu i innych obozow. Dlatego sie pytam o sprawe weryfikacji danych.
W czasie rozmow z prof. Madajczykiem i jego goscmi, juz dzis nie pamietam
kto tam jeszcze byl, wyszla sprawa swiadomego falszowania przez strone
radziecka rozmiarow zbrodni niemieckich. Zaraz po opanowaniu obozu mieli oni
na najmniejszych numerach wymoc szerego swiadczen o milionach ofiar, anwet
jesli ludzie ci twierdzili zgola inaczej. Posluzyc sie przy tym miano nawet
zastraszaniem. Sowietom potrzebne byly te miliony aby usprawiedliwic dalsza
polityke czystek etnicznych oraz pomimo okropnosci, jakie ujrzal swiat,
zwielokrotnic ich wymowe, zgodnie z zasada nie ma litosci dla
faszystowskiego gada. Bardzo prosze, jesli masz informacje na ten temat, lub
wiesz cos nowego, podeslij mi. Konferencja o ktorej pisze miala miejsce w IH
PAN w W-wie w 1993 r. i nosila tytul  Demograficzno-historyczny bilans II
wojny swiatowej. O weryfikacji ofiar Os. mowi dr F. Piper.

Wyświetl więcej postów



Temat: holocaust i Oswiecim


Nie wiem czy wiesz, ale prof. Madajczyk oglosil na jednej z konferencji,
ze
calkowita liczba ofiar Oswiecimia nie przekroczy zapewne miliona, zas
dane
do weryfikacji liczby zgladzonych opierano nie tylko na odnalezionych w
Rosji kartotekach wiezniow. W przypadku transportow z Wegier i bodajze
Czech
tamtym stronom udalo sie ustalic w miare pelne dane o wywiezionych, ktore
nastepnie porownywano z materialem dokumentacyjnym zebranym w Os.


 Oto dane o ilsoci np Zydow - PMO (Muzeum w Oswieicmiu)

  No - 690
  Nl - 60 000
  B - 25 000
  F - 69 000
  I -   7500
  Yu - 10 000
  H - 438 000
  Pl - 300 000
  Sl - 27 000
  Cz - 46 000
  D - 23 000
  G - 55 000
 + 34 000

 razem - ok 1100 000
 + polacy i inni - o daje w przyblizeniu ok 1 500 000

  Nie chce mi sie przepiwsywac nazw domkumentow, za duzo roboty - to jest
to co ma PMO wna dzien dzisiejszy.. - to badania dr. Pipera i innych


ciekawsze jednym z podstawowych zrodel dzieki ktoremu mozna bylo
zweryfikowac dane o masowosci zaglady ludzi byly dane o piecach
krematoryjnych, a wlasciwie ich informacje techniczne i ich instrukcje
obslugi odkryte gdzie w niemieckich archiwach.


 Krupp (chyba to on)
 Piecow dostarczlaa firma Topf und Sohne (synowie) z Erfurtu - szczegolik,
ale to nie Krupp,- T&S - dziala zreszta nadal

przy dostarczaniu i montazu piecow podal bardzo dokladna specyfikacje ile
piece


moga przrobic i jak dlugo bezpiecznie moga byc uzytkowane. Dokladna
instrukcja zawierala takze info o ich max przepustowosci. To te dane x
czas
ich pracy x liczba krematoriow x dane o innych sposobach niszczenia cial
ofiar represji pozwolily zdaniem m.in. prof. Madajczyka i dr. Pipera
zweryfikowac nasze dane nie tylko na tema Os. ale i na temat Majdanka,
Stuthoffu i innych obozow.


 Troszeczke to dziwne, bo wlasnie weryfikacje na podstwie przepustowosci
piecow troche Piper obala w najnowszej zbiorczej historii obozu... mam 45
minut, to troche sobie popisze...

  Przepustownosci wgladaly tak
 I - 340
II, III - 1440
IV, V - 768   ---wszystko zwlok na dobe

 Gdyby brac to pod uwage - kr I - 24 mies, II - 19, III - 18, IV - 17, V -
18 mies
1/5 czau to przerwy na renowacje i tak dalej to mnoza wszystkoc sobie
ladnie osiagamy liczbe rzedu 4 000 000. Ksiazka napisana jest w roku 95.

Badania prowadzila Danuta Czech i Fr. Piper... na ich podstaie ustalono
liczby, ktore podalem wyzej + ponad 400 000 rejestrowanych wiezniow, nie
objetych akcja ostatecznego rozwiazanie... w sumie cyt:

" ... mozna przyjac, ze ustalona licza ofiar KL Auschwitz (co najmnie 1,1
mln) odzwierciedla faktyczna ilosc strat osobowych" ktora jadnakze moze
siegac ok 1,5 maksymalnie, w swietle dokumentow...

 Dlatego sie pytam o sprawe weryfikacji danych.


W czasie rozmow z prof. Madajczykiem i jego goscmi, juz dzis nie pamietam
kto tam jeszcze byl, wyszla sprawa swiadomego falszowania przez strone
radziecka rozmiarow zbrodni niemieckich. Zaraz po opanowaniu obozu mieli
oni
na najmniejszych numerach wymoc szerego swiadczen o milionach ofiar,
anwet
jesli ludzie ci twierdzili zgola inaczej. Posluzyc sie przy tym miano
nawet
zastraszaniem. Sowietom potrzebne byly te miliony aby usprawiedliwic
dalsza
polityke czystek etnicznych oraz pomimo okropnosci, jakie ujrzal swiat,
zwielokrotnic ich wymowe, zgodnie z zasada nie ma litosci dla
faszystowskiego gada. Bardzo prosze, jesli masz informacje na ten temat,
lub
wiesz cos nowego, podeslij mi. Konferencja o ktorej pisze miala miejsce w
IH
PAN w W-wie w 1993 r. i nosila tytul  Demograficzno-historyczny bilans II
wojny swiatowej. O weryfikacji ofiar Os. mowi dr F. Piper.


   Nie slyszlaem nigdy o zastraszaniech. Ilosci podawane przez wiezniow po
wyzwoleniu wahaly sie znacznie:

 Teoria piecow - ok 4 000 000
Rudol Hoss - na procesie w krakowie - ok 3 000 000 (2,5 gaz, reszta inne),
pozniej jednak po ekstradycji zmienil zeznania na 1,1 mln.

niektorzy autorzy, byli wiezniowiepodaja rozne liczby wahajace sie w
przedziale 2 - 6,5! mln...
 Mniej wiecej do 1974 pisalo sie o tych wiekszych liczbach. Pozniej zaczeto
po czesci wryfikowac dane z udostepnionymi arhiwami, i pracami historykow
innych liczba ta siegnela dzisiejszej...

 Nie chce mi sie rodzdialu przepisywac, jezeli chcesz, moge to skserowac i
ladnie wyslac poczta - podaj tylko adres...

Nie mam jadnakze podstaw obalac argumentow o wymuszeniah radzieckich, lub
je potwierdzac, jednakze czesc prac wywodzila sie spoza kregu
komunistycznego, czyli Francja, israel i inne...

  Straszliwie pogmatwalem, jezeli sa pytania o szczegoly - to prosze

Wyświetl więcej postów



Temat: "Lidove Noviny": Zmiana stanowiska Niemiec w sp...
Szanowny Panie,
rozumiem w pewnym stopniu Pański punkt widzenia i chęć odcięcia się od zbrodni
popełnionych przez pokolenia przodków. Nie uważam też absolutnie, że jest Pan
osobiście odpowiedzialny za tragedię II Wojny Światowej. Muszę jednak zauważyć,
że rozpętana przez Pańskich przodków wojna doprowadziła do ogromnego zniszenia
Polski, śmierci milionów jej obywateli i utraty suwerenności przez Polskę na 60
lat! Polska po wojnie została uszczuplona terytorialnie - utraciła swoje tereny
na wschodzie a otrzymała w zamian ziemie należące przed wojną do Niemiec,
bilans wychodzi jednak na niekorzyść Polski. Ziemie te nie były też terenami
czysto niemieckimi ale obszarem odwiecznej rywalizacji i Polski i Niemiec.
Mówiąc, że były niemieckie wspomina się mapy np. z przed 200 lat, kiedy to
Polski na nich wogóle nie było. Jak by to jednak wyglądało, gdyby za wykładnię
ustalania współczesnych granic przyjąć tereny historycznie należące do
poszczególnych krajów np. 1000 lat temu? Wówczas granica polsko-niemiecka
przebiegałaby jeszcze dalej na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej. To, że ziemie
te nie znalazły się po I Wojnie Światowej w granicach Polski (choćby częściowo)
było między innymi wynikiem starań ówczesnego państwa Polskiego w pierwszym
rzędzie o ganice wschodnie. Nie chcę tutaj dyskutować dalej o granicach, bo te
zostały już kiedyś ustalone i temat został definitywnie zamknięty. Chciałem
tylko pokazać, że Polska wcale się na tym nie wzbogaciła - odzyskała tylko
część swoich dawnych terenów na zachodzie, straciła natomiast jeszcze większy
obszar na wschodzie. Poza zniszczeniem Polski oraz zgładzeniem ogromnej ilości
jej obywateli po wojnie kraj ten trafił pod faktyczną okupację Związku
Radzieckiego. Narzucono Polsce system socjalistyczny i obowiązkową współpracę
z "bratnim" narodem radzieckim. Efektem tych działań (poza utratą suwerenności)
było wieloletnie zapóźnienie gospodarcze Polski i uzależnienie jej od ZSRR.
Odszkodowania wojenne płacone były przez Niemcy Zwiazkowi Radzieckiemu a z tego
kraju miały potem trafić do Polski. Czy Szanowny Pan wie, że Polska nigdy nie
otrzymała tych pieniędzy, mimo że Niemcy płacili Rosjanom ogromne
odszkodowania? Ponadto Polska nie mogła z powodu swojego uzależnienia od ZSRR
skorzystać z planu Marshalla, dzięki któremu udało się po wojnie odbudować
kraje Europy Zachodniej, w tym przede wszystkim Niemcy! Wysiedlenia ludności
niemieckiej z terenów, które po wojnie Niemcy utraciły było oczywiście
dramatem. Proszę jednak pamiętać, że ten sam dramat odbywał się także wobec
obywateli polskich wysiedlanych dokładnie w tym samym czasie z polskich ziem
wschodnich włączonych do Związku Radzieckiego! Co gorsza na powyższe tematy nie
można było poważnie rozmawiać przez 60 lat! Bilans II Wojny Światowej z punktu
widzenia Polski wygląda mniej więcej tak: 1. Straty terytorialne (obszar kraju
mniejszy niż przed wojną), 2. Ruina gospodarcza całego kraju, 3. Śmierć kilku
milinów jej obywateli - przede wszystkim inteligencji, elit gospodarczych i
politycznych, 4. Utrata suwerenności na 60 lat, 5. Zależność polityczna i
gospodarcza od Związku Radzieckiego, 6. Niemożność skorzystania z pomocy po
wojnie w ramach planu Marshalla, 7. Otrzymanie symbolicznych odszkodowań
wojennych poprzez "pośrednictwo" Związku Radzieckiego, 8. 55 lat funkcjonowania
socjalizmu w Polsce, które skutecznie zapóźniło rozwój naszego kraju, 9.
Faktyczne kwoty pieniężne jako odszkodowania wypłacone niektórym obywatelom
polskim poszkodowanym w czasie wojny przez Niemcy, najpierw w latach
siedemdziesiątych, potem na przełomie lat dziewięćdziesiątych i roku
dwutysięcznego (mimo, że sumy nie były ogromne liczy się jednak postawa
Niemiec - oceniana bardzo pozytywnie). Proszę zatem, aby popatrzył Pan na temat
skutków wojny z drugiej strony. Dotyczyły one Polski bezpośrednio praktycznie
do początku lat dziewięćdziesiątych, a efekty odczuwane są także obecnie.
Postawa Pani Steinbach i kręgów, w których się ona obraca świadczy o
nieznajomości faktów, o których napisałem powyżej i jest wręcz próbą odwracania
ról - ta pani zapomina kto był katem a kto ofiarą, kto rozpętał wojnę i jakie
były jej skutki. Mam świadomość, że nie jest to postawa wszystkich Niemców i że
Państwo Niemieckie odcina się od takich żądań. Muszę też przyznać, że postawa
Niemiec w porównaniu z postawą Rosji, która wyrządziła Polsce porównywalną
ilość krzywd jest wręcz przykładna. Niemcy nie wypieraja się swojej winy,
wielokrotnie za nią przepraszali, wypłacali też odszkodowania niektórym
ofiarom. Są to ważne gesty i proszę mi wierzyć, są one w Polsce naprawdę
doceniane. Proszę też nie mieć Polakom za złe, że przypominaja wydarzenia z
przed tylu lat, bo w pełni możemy o nich głośno mówić dopiero od niedawna. Tak
jak napisałem - także ich skutki odczuwaliśmy jeszcze całkiem niedawno, a
praktycznie każda polska rodzina poniosła w ich wyniku jakąś stratę. Nawet
gdyby Polska natychmiast po wojnie uporczywie wymagała od Niemiec wypłaty
odszkodowań czy była szansa na ich otrzymanie gdyby Niemcy zapłaciły? Śmiem
twierdzić, że nie. Pieniądze pewnie popłynęłyby nie do Polski a do Zwiazku
Radzieckiego na "braterski program badań kosmosu, Olimpiadę w Moskwie,
strategiczne wojska rakietowe Układu Warszawskiego" czy tym podobne bzdury. Mam
nadzieję, że udało mi się choć trochę przedstawić Panu te sprawy widziane z
innej perspektywy i pokazać, że pamięć o nich jest w Polsce wciąż żywa. Nikt
też nie chce winić młodych Niemców za czyny ich dziadków...
Pozdrawiam serdecznie Wyświetl więcej postów

Szablon by Sliffka (© huntik)